Graj taktycznie!


Uwaga: w tekście są odnośniki do konkretnych ofert i sklepów internetowych. Nie mam z nich żadnych korzyści, są to tylko przykłady. Zachęcam do samodzielnego szukania w internecie. Jak znajdziecie jakiś tani sklep, podzielcie się 🙂

RPG to teatr wyobraźni. Maksyma ta sprawdza się, gdy odgrywamy sceny społeczne, intrygi, śledztwa czy horrory. Wszystkie one rozgrywają się w naszej głowie, ale zyskują, gdy zaczynamy korzystać z rekwizytów. Gracze są zachwyceni, gdy MG daje im przygotowany list z zakodowaną wiadomością, tajną mapę skarbów albo pokazuje świetnie narysowanego bohatera niezależnego. Wszyscy to rozumieją. Dziwnym trafem, wyrozumiałość ta się kończy, gdy rekwizytów używamy do rozgrywania walki. Z lewa i prawa sypią się zarzuty o zdradę prawdziwego RPG, planszówkowanie i porzucanie dramaturgii dla tępego turlania. Nie zgadzam się z tym poglądem. Uważam, że mapa taktyczna to element tak samo wzbogacający sesję jak replika starożytnego artefaktu wykonana w papierze przez MG. Pomaga zrozumieć coś trudnego do wyobrażenia sobie i dodaje głębi walce.

Dlaczego warto?

Po pierwsze, ilość powiązań

Jeśli gracze ograniczają walkę do ceremonialnych pojedynków, lub do honorowych starć jeden na jednego, to rzeczywiście możemy się pozbyć wszystkich ceregieli. Ale jeśli oczekują czegoś ambitniejszego, to nagle okazje się, że choćby rozrysowanie na kartce, kto gdzie stoi, pozwala uniknąć wielu nieporozumień i sprzeczek. Spójrzmy na przykład.

Mamy jednego walczącego gracza, jedną przeszkodę i jednego przeciwnika.

1n1

Sytuacja jest tak prosta, że od razu możemy opisać dla gracza całą sytuację, bez użycia mapy.

„Gracz A umieścił postać tak, że widzi ona Przeciwnika, ale między nimi, nieco po prawej jest Przeszkoda. Jeśli postać lub Przeciwnik przesunie się trochę w prawo, przestaną się widzieć.”

Mapka mogła by pomóc, ale nie jest konieczna. Jeśli jednak sytuację rozbudujemy do 2 Postaci sterowanych przez Graczy, musimy już opisać to w następujący sposób:

2n1

„Postać Gracza A widzi Przeciwnika, postać Gracza B go nie widzi, bo przeszkadza jej Przeszkoda. Jeśli Gracz A przesunie swojego bohatera trochę w prawo, przestanie widzieć Przeciwnika. Jeśli Gracz B przesunie postać w prawo, zobaczy przeciwnika. Przeciwnik może za to ukryć się przed jednym i drugim bohaterem, jeśli przybliży się do przeszkody.”

Skomplikujemy sprawę do pojedynku 3 na 3.

3n3

„Gracz A postawił swoją postać tak, że widzi ona Przeciwnika 1, ale nie widzi Przeciwnika 2 i Przeciwnika 3. Gracz B postawił postać tak, że jego bohater nikogo nie widzi. Gracz C postawił swojego pionka tak, że widzi Przeciwnika B i C. Przeszkadza im przeszkoda. Jeśli bohater Gracza A przesunie się w prawo, schowa się za przeszkodą i nie będzie nikogo widział. Jeśli podejdzie do przodu, odkryje się dla Przeciwnika 2 i Przeciwnika 3. Gracz 2 postawił postać tak, że jest ona za Przeszkodą, może z niej skorzystać, żeby zbliżyć się do przeciwników, lub wychylić w lewo lub w prawo i walczyć z jednym Przeciwnikiem, 1 lub 3. Figura Gracza 3 jest tak ustawiona, że widzi Przeciwnika 2 i 3. Może użyć Przeszkody, żeby ukryć się przed Przeciwnikiem 2, lub przed jednym i drugim z nich. Może też zaszarżować do przodu i odkryć się dla wszystkich. Przeciwnik 1 może schować się za Przeszkodą lub zaszarżować do przodu odkrywając się dla postaci Gracza A i B, lub nawet dla postaci Gracza C. Przeciwnik 2 może wychylać się zza przeszkody atakując postaci Gracza A lub B i być za zasłoną. Może też z miejsca, w którym się znajduje zaatakować postać Gracza C. Przeciwnik 3 może zrobić to samo ,co Przeciwnik 1 względem postaci Gracza A. To jest zaszarżować i się odsłonić, lub schować się za przesłoną.”

Jeśli to przeczytaliście, to gratuluję wytrwałości. Jest to nudny opis na pół strony. Dotyczy tylko sytuacji 3 na 3 i nie uwzględnia relacji w obrębie danej ekipy. Jeśli gracze chcą grać zespołowo, musimy im opisać jak daleko są od siebie, czy gracz A może przesunąć postać i pomóc bohaterowi Gracza B, oraz Gracza C, czy przeciwnicy mogą się osłaniać tarczami itd., itp. Zajmuje to dużo czas i jest trudne do zapamiętania. A żeby sytuację rozwiązać wystarczy zrobić jeden prosty obrazek.

Jeśli chcecie wiedzieć, ile indywidualnych relacji między postaciami na mapie powinniście opisać, możecie skorzystać z prostej reguły i dodać cyfry od pierwszej do przedostatniej postaci. Dla 4 postaci będzie to 1+2+3 = 6. Daje to następujące wyniki:

Ilość postaci 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Ilość relacji 0 1 3 6 10 15 21 28 36 45

Czyli dla klasycznej sytuacji 4. na 4., bez żadnych przeszkód i udziwnień, żeby uniknąć zamieszania, powinniśmy opisać 28 niezależnych relacji. Dwadzieścia osiem opisów! Spróbujcie to zrobić tak, żeby nie zanudzić graczy i żeby wszystko zapamiętali. Chyba warto się wysilić i narysować to na kartce.

Do drugie, mnogość szczegółów

W dodatku wypada opisać szczegółowo każdą z postaci. Czy stoi bokiem, czy przodem, jak jest uzbrojona, jak się chroni, czy ma amunicję, czy jest gotowa do walki, czy jest już ranna, czy nie jest czymś zajęta, czy nie działają na nią inne czynniki. To dużo informacji, które trzeba przypisać do każdej z postaci. Czy na pewno Twoje opisy je uwzględniają? Czy gracze je dobrze zrozumieją? A może jednak użycie mapki i figurek lub żetonów pomoże Ci ogarnąć sytuacją? Mi zdecydowanie pomaga.

Po trzecie, dynamika

Najtrudniejszą rzeczą w walce jest dynamika. Kolejność akcji, zmieniające się co rundę położenia walczących i ich stany sprawiają, że powinniśmy każdą rundę zaczynać od ponawiania naszego opisu. Tymczasem, jeśli mamy już naszą mapkę i znaczniki, wystarczy je przesunąć, co trwa sekundę.

Jak to zrobić?

Możesz kupić gotowce lub zrobić to sam

Można też wspomniane żetony lub mapy kupić w formacie PDF i wydrukować samemu. Teoretycznie jest to opcja najtańsza (PDFy są w okolicy 10USD, koszty druku są różne), ale najmniej trwała i najmniej estetyczna. Niezależnie od opcji, potrzebujesz paru rzeczy.

Potrzebujesz stołu

Oczywista oczywistość, nie da się rozłożyć wszystkich elementów na kolanie. Najlepiej mieć porządny płaski stół, lub dla naprawdę dużych map… dużą, pustą podłogę i poduszki dla graczy (żeby im siedzenia nie odpadły). Jeśli Cię stać, lub masz dostęp do bajerów, możesz taki stół zrobić sam, możesz zastanowić nad rzutnikiem nad stołem (koszt duży, trzeba nauczyć się obsługi programu no i grać prawie po ciemku) lub dedykowanym stołem do RPGów (drogo i zajmuje dużo miejsca) flip-chartem (czyli takim stojakiem biurowym na kartki A1, koszt około 130pln, ale często można dorwać na aukcjach internetowych z likwidacji biur za ułamek tej ceny + ryzy po kilkanaście złotych)Fajnym bajerem jest pomalowaniem ściany farbą tablicową kredową (koszt kilkadziesiąt PLN). Jeśli możesz pomalować kawałek ściany na czarno specjalną farbą (kosztującą około 80 PLN za puszkę, starczającą na pomalowanie 2 warstwami 5 m2) to będziesz miał ścianę do rysowania na sesji oraz do prowadzenia notatek poza nią.

Losowy flipchart

 

Losowa farba tablicowa

 

Jeśli chodzi o mapy, można albo kupować makiety do bitewniaków (bardzo drogie, ale super wyglądające), albo gotowe mapy (sprzedawane z myślą o DnD po około 30 zł w przypadku map gotowych i 100 zł w przypadku map modułowych)lub mapy w formacie PDF (D własnego wydruku. Masa ich jest na DriveTroughRPG i potrafią kosztować dolca lub dwa.).

Mapa świątyni składana z kafelków

 

Potrzebujesz dobrych kart postaci i notatek

Zawsze byłem fanem robienia własnych kart postaci i noszenia ze sobą kapownika A5. Ważne dla mnie jest, żeby karta była przejrzysta i zawierała pole na własne notatki gracza. Kapownik to mały notes, który noszę w plecaki. Nigdy nie wiadomo, kiedy wpadnie do głowy dobry pomysł RPGowy. Warto go od razu notować, nim z głowy wypadnie. Duża bibliotekę kart postaci i pomocy MG znajdziecie u Jagmina.

 

Potrzebujesz znaczników postaci

Jeśli Cię stać, możesz skorzystać z ofert sklepów internetowych. Nie chcę reklamować żadnego z nich, tym bardziej, że sklepy takie pojawiają się i znikają, ale wysilając się odrobinę, znajdziesz w internecie figurki w cenie od 10 do 30 PLN sztuka. Niektóre trzeba malować, niektóre są malowane. Sporo krąży odpadów i końcówek serii (np na Rebelu jest dział wyprzedaże i produkty uszkodzone, warto go śledzić – aktualnie można dorwać figurki postapo za 1/4 ceny). Może nie są najpiękniejsze, ale figurka orka do systemu NoName73 jest w moich oczach tak samo dobra jak Ork z Władcy Pierścienic ™ za 999 PLN.

Można też poszukać aukcji zestawów sztonów do DnD (np Monster Vault) czy innego producenta. W takim pudełku, kosztującym około 100 PLN znajduje się kilkadziesiąt żetonów wydrukowanych na grubym kartonie, przedstawiających potwory, bohaterów i znaczniki stanów. O ile te ostatnie są raczej powiązane z danym systemem, to znaczniki są ładne i całkiem uniwersalne.

Można też poszukać plaskaczy na sieci – znaczników postaci do wydruku na papierze tekturowym, które wstawia się w specjalne podstawki z rantem (do kupienia w większości sklepów internetowych).

Plaskacze

 

Tanie i wygodne, pozwala szybko wymieniać postaci na planszy, choć nie tak efektowne jak figurki.
Warto też w internecie poszukać znaczników na statusy postaci, lub zrobić je na drukarce samemu – poświęcając na to kwadrans lub dwa swojego czasu.

 

Ale Ci się to opłaci

Nie ważne, które rozwiązanie przyjmiesz, opłaci Ci się ono. Walki będą prostsze do ogarnięcia, mniej będzie pretensji wynikających z niezrozumienia się i wszystko będzie przebiegało szybciej i sprawniej. Dzięki zastosowaniu gadżetów, gracze będą bardziej zainteresowani grą, a Ty będziesz w stanie się z nimi lepiej komunikować. Gracze zauważą też, że walka to nie tylko turlanie kostkami, ale także myślenie, poprawne ustawianie się i gra zespołowa. Najlepsze jest to, że sam decydujesz, ile chcesz na ten cel wydać i jakim kosztem możesz osiągnąć efekt fajnych, wciągających walk na sesji RPG.

 

 

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Graj taktycznie!

  1. Wiele zależy od graczy – ja też wolę klarowność siatki taktycznej, jednakże są tacy gracze, którzy widząc mapę zapominają o myśleniu. Nagle walka robi się długa i skomplikowana. Oczywiście nadal rysuję mapy, bo a nuż kiedyś sie przydadzą… 😀

  2. Mnie zawsze rozbrajały grupy niby deklarujące granie w D&D 3rd „ale bez siatki i tabelek”, a potem rysujące na kartce w kratce ołówkiem, gdzie kto jest.

  3. „Ale jeśli oczekują czegoś ambitniejszego, to nagle okazje się, że choćby rozrysowanie na kartce, kto gdzie stoi, pozwala uniknąć wielu nieporozumień i sprzeczek.”

    Można też zamiast nieudolnego i z góry skazanego na niepowodzenie symulowania prawideł świata przedstawionego używać mechaniki operującej na poziom narracji a nie fizyki. W takiej mechanice przeszkoda jest wymieniona (bądź wynika) w opisie sceny i można z niej robić dowolny fajny użytek (w ramach ustalonych ograniczeń mechanicznych), nie sprowadzający się do: „w połowie jest zasłonięty, to masz -10 do trafienia”. 😉

    A żeby dodać coś od siebie w temacie, miast czczego trollingu, polecam ten gadżet: http://thenoteboard.com/

    • Oczywiscie, ze mozna grac w fate. Ale nawet na tej mechanice będziemy mieli problem z opisem sceny, jezwli nie będziemy chcieli utracić szczegółów czy relacji.

      A notes fajny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s