4) Inicjatywa


Long time – no post, czyli nie chciałem wrzucać kolejnych rzeczy bez poprowadzenia ich przynajmniej raz.

No i udało się. Wczoraj graliśmy w GSy z ludźmi, których znam od dawna (więc wybaczą mi, że na nich eksperymentuję), na utraconym świecie (bo chciałem mieć kontrolę nad opcjami tworzenia postaci – zrobiłem w tym celu ścieżki życia). Nie udało mi się zakreślić świata tak jak planowałem, ale jak pierwszą prowadzoną sesję po 3 latach i tak super.


Inicjatywa w Gasnących moim zdaniem kuleje.

Założenie jest takie, że najpierw wszyscy opisują, co chcą zrobić, potem sprawdza się pierwszą używaną w rundzie umiejętność i do poziomu umiejętności dodaje modyfikatory za sztuczki, zaskoczenie, wady zalety. Jeśli dwie postaci mają tyle samo, porównujemy Spryt. Wygrywa postać sprytniejsza. Jeśli i tu jest remis, postacie działają jednocześnie.

Brzmi legitnie, ale mam parę problemów z tą mechaniką.

Nie lubię mechanik, gdzie najpierw muszę wszystko zaplanować, a dopiero potem wiem na co moja postać musi reagować.

Co jeśli plan już staje się nieaktualny, np gracz chciał strzelać do przeciwnika, który przed jego kolejką już zostaje wyeliminowany – ma dalej do niego strzelać zgodnie z deklaracją, czy może iść do przodu? Co jeśli przeciwnik ma umiejętność walki o poziom wyżej niż gracze – przez cała walkę ma być pierwszy, bez szans na zmianę kolejności?

Z tego co pamiętam, nigdy nie zdarzyło nam się grać na dokładnie podręcznikowej inicjatywie i wszystkie ekipy z którymi grałem jakoś ją łatały.

Ja chciałbym ją załatać dodając element losowy (tak, żeby co rundę kolejność mogła ulec zmianie) i przenosząc ciężar inicjatywy z umiejętności na cechę (żeby wojownicy z samej racji wysokiej umiejętności nie zawsze w walce reagowali jako pierwsi.

Mój pomysł jest prosty – inicjatywę chcę ustalać na początku tury jako rzut:

k6+ Spryt + modyfikatory (sztuczki, broń itd). Jeśli wynik jest równy postaci działają jednocześnie.

Dlaczego Spryt a nie umiejętność? Po części jest to zgodne z podręcznikową zasadą, która Spryt testuje w drugiej kolejności, po części dlatego, ze chciałbym dać szansę postaciom nie walczącym (jajogłowym i wspierającym) na pochowanie się po kontach nim ich więksi koledzy rozpoczną walkę na poważnie.

Dlaczego k6 jako element losowy? To proste, w tym systemie rzuca się k20 i k6. Nie chciałem dodatkowej kostki na sesji, więc wybrałem k6 – ma mniejszy rozrzut. k20 byłaby zbyt losowa, wartość sprytu byłaby drugorzędna (bo standardowo dla bohaterów graczy waha się między 3 a 8). Przy k6 element losowy z kostki jest prawie taki sam jak rozrzut w wielkości cechy – więc są tak samo ważne. Technik z maksymalnym sprytem będzie prawie zawsze szybszy od mięśniaka, ale ten drugi nadal będzie miał szansę go dopaść.

W następnym wpisie wrzucę kartę postaci jaką zrobiłem pod granie, która zbiera wszystkie pomysły z poprzednich wpisów (i zrobię krótkie podsumowanie, jak moje zmiany wpłynęły na grę).

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s