Coriolis S03E02 – Ostatnia droga Ghazali


Ta przygoda wisiała nade mną od początku prowadzenia w Coriolisa. Opisywana jako świetny wstęp do Łaski Ikon wpadła nam po pierwszym tomie kampanii, wymagając kilku zmian, które opiszę na końcu.

Załoga Nocnego Jastrzębia

Aisha – kurtyzana, mistyk i kapitan statku, ukrywająca niezbyt chwalebną przeszłość zabójczyni Czarnego Lotosu

Fida – mechanik i wynalazczyni szukająca pomocy dla chorego ojca

Nadir – pilot Legionu pragnący uznania w oczach innych Legionistów

Quadir – dziecko trzewi stacji Coriolis, członek Gwardii Coriolis wychowany w slumsach

Sidar – Były szpieg Asturbanu starający ukryć się przed byłym pracodawcą

Nilar – dziewczyna okrętowa uciekająca przed Syndykatem z Mirry.

Przygoda

Rameza – znajoma Nadira z Legionu ma dla naszych bohaterów zlecenie. Konsorcjum montuje akcję ratunkową dla systemu Taoan i potrzebuje jak najwięcej statków do ewakuacji poszkodowanych. Kosmiczna taksówka naszych bohaterów nadaje się do tego doskonale

Gracze budzą się z na swoim statku z kriosnu po nieudanym skoku. Są zadokowani wewnątrz liniowca Ghazali. Na zewnątrz wyją syreny, a kontrolki skażenia promieniowaniem szaleją. Zwolnienie mechanizmu dokującego wymaga paru godzin z palnikami lub przywrócenia zasilania na liniowcu. Gracze wybierają drugą opcję, udając się na spacer w kierunku mostka, zostawiając Nilar na statku.

Po drodze spotykają innych rozbitków, równie skołowanych jak oni, ale w większości w gorszym stanie. Niektóre pokłady są całe zalane promieniowaniem, wiele kriokomór jest uszkodzonych, a ich mieszkańcy nie obudza się już nigdy. W dodatku nekatry przewożone przez Legion wyrwały się na wolność i żerują na załodze liniowca. Z ważniejszych spotkań można wymienić:
– Suleiman – ekscentryczne SI
– Komoro Vai – samolubny kupiec, którego statek jest uziemiony podobnie jak naszych bohaterów.
– Zhasai – samica alfa stada nekatr, starająca się odzyskać nad nimi kontrolę
– Khomina – mistyczka snująca wizje nieuchronnej zagłady
– Rameza – ich pracodawczyni z legionu

Dzięki Sulejmanowi dowiadują się, że statek uległ uszkodzeniu podczas skoku i opada w studnię grawitacyjną gwiazdy Haruma. Muszą dostać się na mostek lub do maszynowni, żeby odpalić statek. Dowiadują się też o rozbitkach gromadzących się w ambulatorium. Postanawiają udać się najpierw do tego ostatniego i potem zdecydować czy przebijać się w kierunku mostka, czy reaktora. Zhassai z kolei ostrzega ich przed jej zdezorientowanymi i zdziczałymi członkami stada i wspomina o zaginionej tabuli, przy pomocy której Legion kontrolował nekatry.
Gdy docierają do ambulatorium spotykają Ramezę, która prosi graczy o ewakuację wszystkich ludzi ze statku. Oprócz ambulatorium jest jeszcze jedna grupa, zamknięta w kaplicy po drugiej strony statku. Oferuje też premię za uratowanie szmaragdowego dysku. Komoro Vai postanawia także udać się po szmaragdowy dysk, oferując, że się nim zajmie podczas gdy gracze będą ratować ludzi z kaplicy, ale zostaje upokorzony i zignorowany. Gracze spotykają jeszcze jeden problem — Khomina, mistyczka snująca czarne wizje zdążyła uzyskać duży posłuch wśród poszkodowanych, którzy odmawiają ewakuacji, powtarzając za Khominą, że ich los jest zasłużoną karą Ikon i nie można mu się sprzeciwiać.

Aisha zaczyna od przekonania rozbitków, żeby dać się uratować. Khomina pozostaje niewzruszona, ale wydaje się, że uda się uratować pozostałych. Następnie udają się na mostek, który okazuje się niedostępny. Mają do wyboru przebijanie się przez pancerne drzwi lub spacer w próżni i wybierają to drugie. Nie spodziewają się, że na zewnątrz będą się na nich czaiły drapieżniki próżni, muzhadjary żerujące na statku. Bohaterom udaje się je przepłoszyć i przedostać na mostek zniszczony przez eksplozje. Odbywają kolejną rozmowę z Sulejmanem, który zgadza się zwolnić klapy i informuje, że sytuacja rozbitków w kaplicy jest krytyczna. Gracze rzucają się pieszo na ratunek rozbitków, prosząc Nilar wyprowadzenie statku z doku, żeby podjąć rozbitków na miejscu przez śluzę. Sytuacja staje się niemal tragiczna, gdy Nilar po raz pierwszy traci kontrolę nad statkiem, ale wspólnymi siłami udaje się wszystkich uratować. Ostatnie zaskoczenie czeka na graczy zaraz przed wejściem na statek. Na spalonej słońcem promenadzie czeka na nich Komoro Vai razem ze swoją obstawą i paroma nekatrami kontrolowanymi przy pomocy tabuli. Żąda zwrotu szmaragdowego dysku i gdy słyszy odmowę każe zabić bohaterów. Na szczęście obiecali oni wcześniej Zhasai, że uratują jej statdo, więc mają ją po swojej stronie i neutralizując szybko tabulę w rękach Komoro rozbrajają jego ochroniarzy. Komoro nie chce się poddać, umiera więc od ran, wspominając wcześniej, że „poświęcenie Nazareem im tego nie wybaczy”.

Z pokładu Saqr Allay gracze zbierają rozproszone kapsuły ratunkowe i obserwują Ghazali zapalającą się w koronie gwiazdy. W ładowni statku znajduje się stado nekatr, a w przeładowanym pokładzie gościnnym tłoczą się poszkodowani ludzie. Na szczęście stacja transferowa jest niedaleko. Zostawiają tam wszystkich pasażerów i przekazują Ramezie szmaragdowy dysk i prośbę o pozostawienie Zhasai przy życiu. Inkasując obiecaną nagrodę uświadamiają sobie, że są tylko dwie osoby, których nie udało im się uratować: Khomina i Sulejman, SI, które pomogło im przeżyć ostatnią podróż Ghazali.

Notatki MG

Zagranie tej przygody po Zaginięciu Emisariusza wymagało kilku zmian.
Po pierwsze, scenariusz zakłada ze gracze nie mają swojego statku lub przynajmniej nie mają sprzętu i budzą się goli w anonimowej kapsule ratunkowej. Wiedziałem, że to nie przejdzie, więc pozwoliłem graczom zacząć na swoim statku, tylko go uziemiłem. Mieli swój sprzęt, więc cały motyw zagrożenia promieniowaniem i nekatrami był łatwiejszy, niż scenariusz zakładał. Postarałem się też nawiązać do zakończenia Zaginionego Emisariusza i Komoro Vai zamiast zwykłym bucem okazał się tajnym agentem Poświęcenia Nazareem. Ta część wyszła dobrze, gracze nie spodziewali się takiego obrotu sprawy i mimo że nie dowiedzieli się od niego zbyt wiele, pasowało to do „zbierania okruszków” które zakłada drugi tom Łaski Ikon.
Bez zmian dla scenariusza wykorzystałem główny motyw walki z czasem. W pierwszym akcie gracze dowiadują się, co się dzieje i planują akcję, myśląc, że mają kilka godzin na spokojne zwinięcie się ze statku. I gdy myślą, że spokojnie im się uda BAM! Odpalamy wydarzenie PANIC! i gracze muszą rozdzielić się lub wybierać, kogo chcą ratować. Z rozmowy po sesji dowiedziałem się, że ta zagrywka szczególnie im się spodobała, świetnie podbijając napięcie.

Całość prowadziło się przyjemnie, scenariusz nie jest przeładowany wydarzeniami, dostosowanie go do innego miejsca w kampanii nie było karkołomnym zadaniem. Trochę do życzenia pozostawia jakość mapek, robionych ewidentnie przed epoką grania online, ale na szczęście w oficjalnym module na Foundry wszystkie mapy udostępnione były w wysokiej jakości, więc przydały się na sesji. Bałem się, że wyjdzie z tego bieda-Alien, a wyszła przyjemna sesja.

Reklama

Jedna myśl w temacie “Coriolis S03E02 – Ostatnia droga Ghazali

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s