KB RPG# 40 – o jeden żart za daleko


Wpis należy do 40 edycji Karnawału Blogowego.

„ Nazywam się Kachiko Yamazaki
A ja kredki!”

 Wszyscy to znamy. Umawiamy się na granie. Poważne. Z suspensem, przytupem, klimatem, pizzą i czym tam jeszcze. Każdy odrabia pracę domową, gra najlepiej jak umie i stara się. I w końcu dzieje się, pada on.

Żart.

Łamacz klimatu.

Zaczyna się głupawka

„Jak mam grać tym Kakitą?
Hmm, może zagraj dobrze buca?
A mogę mieć gajińskie imię?
Hmmm… ok., jakie?
Serrio Buccoricci!”

 Nie oszukujmy się, klimat sesji właśnie padł. Twój cenny scenariusz nie ma szans na starcie z mocą głupawki. Ale nie martw się, nie po raz pierwszy i nie ostatni! No i jesteś mistrzem gry! Masz następujące opcje wyjścia z twarzą!

Użyj Mocy! Jesteś w końcu mistrzem gry czy nie? Zmuś siłą woli graczy do zachowania powagi. Jeśli się nie ugną, zawsze pozostaje Ci Dramatyczne Wyjście™. Jeśli wykonasz je ze dwa, trzy razy, to gracze albo nauczą się powagi, albo znajdą innego MG… Jeśli tak zrobią, to ich strata!

Zagraj na czas! Jeśli go masz, jeśli nikt nie zerka na zegarek, pilnując ostatniego autobusu, daj ludziom z 30 minut na wyśmianie się, zjedzenie czegoś, zapalenie papierosa. Może im przejdzie! A może zdążysz osiwieć! Przynajmniej Twój cenny scenariusz ocaleje!

Wyciągnij scenariusz awaryjny! No wiesz, taki przerywnik, który nic nie wnosi do kampanii, ale zajmuje jeden wieczór. Nie masz takiego? Nie martw się, wystarczy, że dasz graczom proste zadanie typu „wypijcie 2 piwa w karczmie”. „wejdźcie po cichu do miasta”, „macie okręt, dowodzicie, dopłyńcie do celu”, usuniesz z zasięgu ich działania wszystkich ważnych NPCów i dasz im wolną rękę. Z dużym prawdopodobieństwem sami pociągną sesję, pogrążając się. Pamiętaj, nie bądź surowy. Jeśli coś zepsują, to uznajecie, że tej sesji nie było. Następną przygodę możesz zacząć od słów „było fajnie, ale wracamy do gry na poważnie, to jest do momentu, kiedy weszliście do karczmy…”.

Poddaj się i wyciągnij planszówkę! Tak, planszówki są świetne, pozwalają się śmiać, jeść przekąski, popijać ulubione napoje i nie tracą na klimacie tylko dlatego, że ktoś ze śmiechu krztusi się własną śliną!

Jeśli nie masz scenariusza awaryjnego, to planszówki są twoim najlepszym przyjacielem. Jeśli piątą sesję z rzędu śmiejecie się przy Talizmanie zamiast grać, to czas przestać się oszukiwać. Przychodzicie się pośmiać ze sobą a nie grać w RPG. Hurra! Następnym razem możesz zostawić 30 kilo podręczników w domu!

Niezależnie od wybranej opcji, pamiętaj, ze RPG to zabawa. Przypomnij sobie wszystkie swoje mowy o tym, jak czasem jednostka musi dostosować się do woli ogółu. I zastosuj je do siebie. Baw się i pozwól bawić się innym. Podobno śmiech to zdrowie!

A Sesja? NPC nie zając, nie ucieknie.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “KB RPG# 40 – o jeden żart za daleko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s