Jak rozpolitykować graczy – część 1 bis


Dziś obiecany przykład praktyczny z ostatniego wpisu. Następnym razem więcej „nowości i przykładów praktycznych”. Zmieniłem kolejność dwóch punktów – planowania osi kampanii i liczby frakcji. Reszta bez większych rewolucji.

 Zaplanuj ciekawe frakcje i relacje między nimi

 Sięgnę do mojej starej kampanii SF – Ferra, która niestety umarła śmiercią naturalną. Kampania miała opowiadać losy kolonistów podbijających nowy świat.

Problem w tym, że pierwsza fala kolonizacyjna przypominała bardziej ekipy karne wykorzystywane przez anglików do kolonizacji Ameryki i Australii niż grupy wyszkolonych profesjonalistów. Dopiero zapowiadania druga fala kolonizacji ma stanowić właściwy personel koloni.

Już od początku misja szła w złym kierunku – wielki statek chłodnia, który niósł kolonistów na Nową Ziemię uległ po drodze awarii i zmienił kurs. Dotarł na orbitę Ferry, planety wcześniej zaklasyfikowanej, jako drugorzędny cel kolonizacji i dokonał niekontrolowanego zrzutu zasobników ze sprzętem i kolonistami. Część z nich spłonęła w atmosferze, inne rozbiły się w niekontrolowany sposób. Wiele wylądowało bezpiecznie. Większość wciąż krąży po orbicie i powoli opada w kierunku planety. Pionierzy, naukowcy, drobni kryminaliści, oszuści, fanatycy religijni i osoby politycznie niewygodne wystartowały z takimi samymi szansami na zmierzenie się z nieprzyjaznym dla człowieka środowiskiem.

Jak bardzo mają różnić się frakcje?

Chciałem, żeby gra toczyła się wobec 2 rzeczy

Po pierwsze: lojalności wobec Ziemi. Każdy kolonista doznał krzywdy ze strony Ziemskich władz, każdy był też czegoś winny. Dodałem też będący gdzieś w tle dzień sądu w postaci drugiej fali kolonizacji, która ma przywieźć prawdziwych kolonistów, nagrodzić wiernych i ukarać niesfornych. Intrygowało mnie, po której stronie opowiedzą się gracze.

Po drugie: walka o zasoby. W nowym świecie jest wiele niebezpieczeństw czyhających na graczy, a sprzęt, szczególnie ten ziemskiej produkcji jest skarbem. Spadające z nieba zasobniki mogą zawierać kolejnych kolonistów, rzadkie surowce lub rzeczy tak prozaiczne jak racje żywnościowe, sprzęt górniczy czy rzeczy osobiste kolonistów. Każdy z graczy powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, za co warto oddać życie.

Gracze powinni więc mieć dylemat, czy wybrać własną wolność i zbuntować się przeciwko Administracji, kosztem ciągłej walki o zasoby czy też wybrać bezpieczniejszą drogę, kosztem podporządkowania się biurokratycznej, bezwzględnej machinie.

Ile frakcji najlepiej zaplanować?

Punktem wyjścia były dla mnie 3 frakcje:

Administracja Centralna to osoby związane z władzą na Ziemi, które wierzą, że lojalną służbą zdobędą miejsce w nowym porządku.

Rebelianci nie zgadzając się z oficjalną władzą i chcą uformować planetę dla siebie.

Instytut Biotechnologii to naukowcy starający się zachować neutralność i prowadzić badania nad nową planetą.

Po przemyśleniach zwiększyłem liczbę do 5. Po pierwsze, rozdzieliłem rebeliantów aktywnie walczących z władzą od tych, którzy są po prostu chcą żyć swoim życiem. Tych drugich nazwałem neutralnymi. Po drugie, dodałem uchodźców religijnych. Ponieważ akcja kolonizacji dzieje się w 25 stuleciu, uznałem, że muszą to być muzułmanie zorganizowani w Emiracie Hassana (choć dziś zastanowił bym się jeszcze nad aktywnie działającymi w Ameryce Południowej zielonoświątkowcami).

Taka ilość zdecydowanie wystarczy graczom na początek. W zapasie naszkicowałem sobie dwie „ukryte” frakcje – ‘tajne’ stowarzyszenie Kontrolerów, monitorujących postęp kolonizacji i działających prężnie na drugim końcu świata rasistów z Imperium Oceanii.

Czyli mam 5 frakcji, z czego 3: Administracja, Emirat, Rebelianci są bardzo wyraziste, 2: Instytut i Neutralni są raczej tłem i dwie: Imperium oraz Kontrolerów jako zapas na wszelki wypadek, gdyby obecny układ okazał się nudny. W dalszym opisie dwie ostatnie frakcje pomijam.

Jak opisać wybraną frakcję?

Administracja Centralna

Dlaczego istnieje: Administracja Centralna stara się wdrożyć ład i porządek w tym świecie i zapewnić odpowiednie wykonanie planu kolonizacyjnego. Zdołała zabezpieczyć najwięcej ziemskiego sprzętu i potrafi z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć miejsce upadku kolejnych zasobników istniejących na orbicie. Posiada łączność ze szczątkową siecią satelitarną ustanowioną przez statek kolonizacyjny przed awaryjnym uwolnieniem zasobników.

Jakie ma cele: Utrzymać kontrolę nad planetą, zapewnić każdemu właściwe miejsce w lokalnym społeczeństwie, zbudować bazę pod drugą falę kolonizacji.

Jakie uznaje środki: Przemoc jest tylko przedłużeniem negocjacji. Jeśli ktoś jest kryminalistą z ciężkim wyrokiem, zrozumie tylko argument siły. Wobec osób neutralnych należy stosować przekupstwo aż do ustanowienia dominującej roli w regionie, wtedy będzie można wymusić na reszcie posłuszeństwo siła. Administracja Centralna nie uznaje podziałów swoich obywateli ze względu na płeć, wyznanie czy kolor skóry, liczy się miejsce w strukturze misji, ustalone na Ziemi oraz oddanie i lojalność, zapewniające lokalne awanse.

Jak wygląda jej standardowy przedstawiciel: Dość dobrze odżywiony i ubrany człowiek, dowolnej rasy, płci i koloru włosów, korzystający z ziemskiego sprzętu. Na przykład biurokrata z neseserem pełnym papierów i w podniszczonym garniturze, żołnierz lub policjant w mundurze z bronią, technik obwieszony sprzętem z Ziemi.

Rebelianci

Dlaczego istnieje: Wielu z wysłanych kolonistów to przestępcy i polityczni opozycjoniści. Otrzymali ofertę „kolonizuj lub zgiń” i dokonali wyboru. Teraz postanowili wykorzystać swoją szansę. Wolą żyć wolni w niebezpiecznej dziczy niż pracować dla Administracji Centralnej.

Jakie ma cele: Rebelianci nie są zorganizowaną grupą. Każdy oddział, osada, grupa ma własne i indywidualne cele. Większość nienawidzi Administracji Centralnej i zrobi wszystko, żeby jej przeszkodzić. Liczą na to, że druga fala kolonizacji nie nadejdzie za ich życia, lub że zabezpieczą wystarczającą ilość środków rozsypanych po planecie, żeby odeprzeć ewentualną agresję.

Jakie uznaje środki: Różne, w zależności od grupy. Od przymusu pośredniego, palenia upraw i sabotowania instalacji Administracji po aktywny terroryzm. Istnieją grupy stosujące podział ról ze względu na płeć, oraz stosujące kryteria rasowe i religijne. Większość jednak jest zbyt zajęta walką z przyrodą, Administracją i sobą nawzajem, żeby się o takie rzeczy martwić.

Jak wygląda jej standardowy przedstawiciel: Wychudzony, ubrany w resztki kombinezonu roboczego, uzbrojony w nóż osobnik, nieufny wobec otoczenia. Na przykład: leśny partyzant, ubrana w połatany mundur najemnik w podniszczonej kamizelce kuloodporną, obozowa ciura, szabrownik.

Emirat Hassana

Dlaczego istnieje: Są tacy, dla których religia ma znaczenie. Niedługo po lądowaniu jeden z wyznawców Allacha przeżył objawienie, które rozeszło się szerokim echem po świecie. Rzesze wiernych ściągały w święte miejsce budując osadę nieopodal miejsca objawienia. Dziś walczą o wprowadzenie na tym świecie sprawiedliwego prawa bożego.

Jakie ma cele: Nawrócić wszystkich niewiernych, przygotować się do odparcia drugiej fali kolonizacji, która uznawana jest za dzieło szatana.

Jakie uznaje środki: Woli nawracać słowem i czynem, wpierw wysyłać misjonarzy do neutralnych osad, próbując nawrócić jak największą liczbę ludzi po dobroci. Dopuszcza przemoc. W związku z dominacją mężczyzn w tym społeczeństwie, rolą kobiet jest dbać o dom i rodzić dzieci. Nie zabrania się im jednak ani przemieszczać (choć odradza podróże bez ochrony) ani uczyć, ani prowadzić interesów.

Jak wygląda jej standardowy przedstawiciel: Dominują arabskie korzenie, jednak można spotkać też ludzi o innej etniczności. Standard życia ludzi z Emiratu się wacha, od biednych rolników po szalenie bogatego Emira, który dysponuje własną willą, transportem powietrznym i gwardią. Przykładowi koloniści to ubrany w szaty i turban misjonarz, gładko ogolony, zadbany żołnierz w mundurze Emiratu, ubogi ale szczęśliwy farmer, siostra poszukująca zaginionego brata – najemnika, żona misjonarza prowadząca własny kantor.

Instytut Biotechnologii

Dlaczego istnieje: Instytut zrzesza tych, którzy wybrali misję kolonizacyjną z przyczyn naukowych oraz wykwalifikowanych pracowników, którzy nie chcieli się jednać z innymi frakcjami. Powstał wokół jednej z cudem ocalałych siłowni statku kolonizacyjnego. Jego niezależność jest umowna – formalnie podlega pod Administrację Centralną, znajduje się jednak daleko poza jej faktyczną strefą wpływów. Prowadzi własne badania i sam walczy o przetrwanie sporadycznie wymieniając wiedzę za surowce. Któregoś dnia jednak Administracja zapuka do drzwi Instytutu i zażąda pełnej kontroli nad placówką. Wielu się boi tej chwili.

Jakie ma cele: Poznanie otaczającego środowiska, zgłębienie tajemnic tej planety, zapewnienie sobie niezależności.

Jakie uznaje środki: Unika bezpośredniej przemocy, wierząc, że położenie w dzikim terytorium zapewni mu obronę przed zorganizowaną przemocą. Zamiast korzystać z technologii przywiezionej z Ziemi, stara się tworzyć rozwiązania bazując na zaobserwowanych lokalnie mechanizmach. Dostarcza rozwiązania pozwalające na przetrwanie (takie jak odpowiednio zmodyfikowane genetycznie rośliny i zwierzęta, czy lepsze filtry wodne) do okolicznych osiedli, starając się je uzależnić od siebie i stworzyć z nich kordon ochronny. Rasa, płeć czy wyznanie nie ma tutaj znaczenia, liczą się osiągnięcia dla rozwoju Instytutu i Nauki (pisanej zawsze przez duże N).

Jak wygląda jej standardowy przedstawiciel: Naukowiec w fartuchu laboratoryjnym z notatnikiem, roztrzepany laborant, profesor w rozciągniętym sweterku, otoczony przez wianuszek doktorantów, technik wyposażony w sprzęt, szalony lekarz z zestawem dziwnych strzykawek, najemnik – traper.

Neutralni

Dlaczego istnieje: Niektórzy po prostu chcą żyć własnym życiem. Przeważnie zbierają się wokół jakiegoś źródła czystej wody czy rekultywatora i starają się związać koniec z końcem. Ta grupa kolonistów jest bardzo różnorodna. W większości są to osady zbieraczy i farmerów, ale często zdarzają się też lokalni bandyci rabujące swoich sąsiadów, dokonujące gwałtów, mordów i porwań.

Jakie ma cele: Przetrwanie

Jakie uznaje środki: Będą bronić swojej osady, ale raczej nie kosztem własnego życia. Przyciśnięci uciekną dalej od kłopotów.

Jak wygląda jej standardowy przedstawiciel: Najbliżej im do standardów z dzikiego zachodu. Farmer w koszuli w kratę i kombinezonie roboczym, szeryf w podartym mundurze z pistoletem w kaburze, brudni górnicy prowadzący płytkie prace w „biedaszybach”, praczki, kucharki i prostytki w saloonie.

 

Określ punkty styku

Punkty styku są wyraźnie zarysowane. Są to: Ziemskie artefakty pozwalające na przetrwanie, wiedza o kontroli lokalnego środowiska, wolność osobista. Można próbować określić, kto z kim się lubi. Zacznę od metody plus-minus, a później używam metody liczbowej. Pamiętajmy że -3 to nienawiść, -2 to wrogość, -1 to niechęć 0 to neutralność, +1 to przychylność, +2 to sprzyjanie sobie a +3 to relacje sojusznicze.

 

Taką tabelkę uzupełniamy o dwie rzeczy – duże X po przekątnej (frakcje o samych sobie myślą z zasady dobrze), oraz określamy uśmieszkami, kto kogo lubi.

  Czuje do Administracji Centralnej Czuje do Rebeliantów Czuje do Instytutu Biotechnologii Czuje do Neutralnych Czuje do Emiratu
Administracja Centralna

X

L

J

L

L

Rebelianci

L

X

K

 

K

 

J

Instytut Biotechnologii

K

L

X

J

L

Neutralni

 

K

K

 

K

X

K

 

Emirat Hassana

L

K

L

J

X

 

 

Postarajmy się teraz uszczegółowić te relacje korzystając z punktacji -3 do +3 opisanej wcześniej. Możemy je też pokolorować.

  Czuje do Administracji Centralnej Czuje do Rebeliantach Czuje do Instytucie Biotechnologii Czuje do Neutralnych Czuje do Emiratu
Administracja Centralna

X

-2 wrogość

 

+2 sprzyja

-1 niechęć

-2 wrogość

Rebelianci

-3 nienawiść

X

0 neutralność

 

0 neutralność

+2 sprzyja

Instytut Biotechnologii

0 neutralność

-1 niechęć

X

+1 przychylność

-1 niechęć

Neutralni

 

0 neutralność

0 neutralność

0 neutralność

X

0 neutralność

Emirat

Hassana

-2 wrogość

0 neutralność

-1 niechęć

+1 przychylność

X

Bonus: Teraz, czytając wiersze w tabeli, mogę się pokusić o wykonanie rozpiski „Co dana frakcja myśli o innych” w stylu znanym ze Świata Mroku czy Legendy 5 Kręgów. Pozwoli to uporządkować wszystkie myśli i wyjaśnić graczom przyczynę uczuć do innej frakcji.

Co Administracja Centralna myśli o

Rebeliantach: wiemy, że tylko część z nich to groźni terroryści, mimo to, wszystkich należy traktować jako potencjalnych zamachowców. Na szczęście są rozbici i nie stanowią spójnego zagrożenia. Można próbować ich przekupić.

Instytucie Biotechnologii: Nasza daleko wysunięta placówka badawcza dostarcza nam ważnych informacji o tej planecie, pomagając nam zwiększyć wydajność maszyn i plonów oraz przeżywalność kolonistów. Jej tymczasowa autonomia jest powodem do lekkiego niepokoju, ale minie, gdy tylko uda nam się ujarzmić tę część świata.

Neutralnych: Owieczki, które nie rozumieją, że bezpieczniej jest w stadzie. Należy próbować ich przekonać do powrotu pod naszą opiekę. Nie należy się wahać przed użyciem siły – są zbyt rozdrobnieni, by lokalne incydenty wypływały na nasz wizerunek.

Emiracie Hassana: Są zorganizowani i niebezpieczni. Nie są tak agresywni jak Rebelianci, ale w dłuższej perspektywie stanowią większe zagrożenie. Na razie powstrzymują się od używania siły, wysyłając w świat sowich misjonarzy. To ewidentna oznaka słabości. Musimy kierować przeciwko nim propagandę i uderzyć we właściwym czasie. Gdy tylko zbierzemy dostateczną ilość zasobów, zaprowadzimy u nich porządek.

Co Rebelianci myślą o

Administracji Centralnej: Zło starego świata w najczystszej postaci. Banda głupich biurw, które nie widzą, że ich panowie, gdy już przybędą, potraktują ich bydło.

Instytucie Biotechnologii: Starają się zrozumieć tę planetę – i dobrze. Jeśli mamy tu zamieszkać, będziemy musieli poznać jej sekrety. Na razie nie opowiadają się po żadnej ze stron. Nadejdzie jednak dzień, kiedy będą musieli zdecydować się: my, czy Administracja.

Neutralnych: Czy nie stoją po tej samej stronie co my? Sprzeciwiają się Administracji Centralnej z mniejszym uporem i boją się o swoje życie. Szkoda, że nie rozumieją naszych racji i że czasem zmuszają nas do brania siłą potrzebnych w walce zasobów.

Emiracie Hassana: Wrogowie naszego wroga są nam przyjaciółmi. Są bitni, zorganizowani i posiadają spore zasoby. Gdyby tylko nie te dziwactwa i religijność.

Co Instytut Biotechnologii myśli o

Administracji Centralnej: Wydaj się im że sprawują nad nami opiekę i kontrolę. Jak długo jedna i druga jest iluzoryczna, zgadzamy się na ten stan rzeczy. Na pewno starają się ucywilizować ten świat – i za to należy się im pochwała. Jak długo szanują naszą niezależność, tak długo nie mamy z nimi problemu.

Rebeliantach: Mówią, że walczą o prawdę i wolność. Ale jaka prawda i odkrycie jest w niszczeniu urządzeń technicznych, a jaka wolność w zabijaniu ludzi. Prawda jest taka, że są to kryminaliści niezdolni do dyskusji na cywilizowanym poziomie.

Neutralnych: Ci z kolei mówią o wolności i realizują ja przez budowę u podstaw. Są słabi i rozdrobnieni. Nie mają jednak ambicji politycznych pozostałych grup. Jeśli wyciągniemy do nich pomocną rękę, może uda nam się wykorzystać ich do realizacji naszych badań i celów.

Emiracie Hassana: Religia zawsze była przeciwna nauce. Nie możemy im ufać i nie mają nam nic do zaoferowania. Teoretycznie nie chcą z nami walczyć, ale to tylko kwestia czasu, nim fanatycy rozpalą stosy.

Co Neutralni myślą o

Administracji Centralnej: Nazywają się władzą z Ziemi. Dobrze poznaliśmy już ucisk tej władzy. Na szczęście ta planeta do nich nie należy. Budujmy swoje osady wystarczająco daleko, by nie mieć z nimi nic do czynienia.

Rebeliantach: Skoro chcą walczyć o naszą wolność, to dlaczego kradną nam zasoby i porywają ludzi? Część z nich to pospolici bandyci, lepiej jest trzymać się od nich z daleka.

Instytucie Biotechnologii: Mówią, że rządzi nimi nauka. Mówią, że poprawią nasz byt. Jak zobaczysz jednego z nich, przyjmij jego wynalazki i ulepszone zboża, pilnuj jednak, żeby swoje igły kierował w innym kierunku.

Emiracie Hassana: Mówią dużo o religii. Ale przysyłają misjonarzy, którzy pomagają nam w pracy i uczą nas technik przetrwania. Gdyby tylko tyle nie ględzili o nawróceniu!

Co Emirat Hassana myśli o

Administracji Centralnej: Ucieleśnienie zła od którego uciekliśmy. A czy obowiązkiem każdego wiernego nie jest walka ze złem?

Rebeliantach: Walczą ze złem, nie wyznając naszej religii. Instynktownie rozróżniają dzieło zbawienia od postępków szatana, brakuje im tylko wiary. Bez wiary są jednak niebezpieczni. Musimy ich więc sprowadzić na drogę zbawienia.

Instytucie Biotechnologii:  Już raz pozwoliliśmy technologii zdominować nasze życie i do czego nas to doprowadziło? Oni nie tylko nie uznają Boga, ale go negują. Dla takich ludzi nie ma miejsca w planie zbawienia. Mimo to, musimy spróbować uratować ich dusze. Do dnia, aż na tyle urośniemy w siłę, by się ich pozbyć.

Neutralnych: Są prostymi ludźmi, którym brak wsparcia. Przyjmują naszych misjonarzy i słuchają ich nauk. To tylko kwestia czasu nim do nas dołączą.

Podsumowanie

Jeśli chcesz pobawić się w kampanię polityczną, poświęć klika minut na przygotowanie. Zrób też dwie ściągi: jedną, szybką, w formacie tabelki oraz drugą, dłuższą, słowną. Pierwszą zatrzymaj dla siebie, drugą pokaż dla graczy. Tobie pozwoli to na szybkie orientowanie się, kto powinien stanąć po czyjej stronie podczas strzelaniny w karczmie, graczom, na lepsze wczucie się w klimat świata.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Jak rozpolitykować graczy – część 1 bis

  1. Pingback: Deadlands: Reloaded, śledztwa i rozprawy – wersja beta | Szpon Playing Games

  2. Tak naprawdę, jest to godzinka, trzy, rozłożone na tydzień. Dnia pierwszego siadam i myślę, jaką chcę zrobić kampanię. Pozwalam pognić myśli parę dni, a potem rozpisuje frakcje i to, dlaczego się mogą lubić/nie lubić. Znowu po tygodniu patrzę, co spisałem, i poprawiam.

    Pracochłonne jest tylko spisanie tego na końcu. Jeśli masz tego mało, wystarczy Ci tabelka z punktowym rozpisaniem na ile się (nie) lubią organizacje i dopisanie w niej co jest punktem sporu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s