Tworzenie Świata 4 – Kawałek Historii (nacje północne) + sprawy organizacyjne


Zacznę od spraw organizacyjnych – zarezerwowałem adres http://pl.wemgle.wikia.com pod stronę WIKI dla tworzonego świata, łatwiej będzie tam przerzucać materiały. Na razie jedyny tytuł settingu, który chodzi mi po głowie to We Mgle, ale to chyba dlatego że sam błądzę z pracami jak dziecko we mgle 😉

Wracając do tematu głównego, czyli kim gramy. Zacznę od tych z góry mapy, nie używających magii. Tych z południa zacznę opisywać jak się jeszcze prześpię z pomyslem na magię żywiołów.

Marchie

Twór polityczny powstały w wyniku podboju północy przez pontyjczyków. Niekiedy podbój odbywał się bezkrwawo, przeważnie jednak zdominowane prowincje brutalnie włączano pod władzę pontyjczyków. Chociaż każda Marchia posiada pewną niezależność, Pontyjczycy jako marchia „Pierwsza między równymi” zachowuje mechanizmy kontroli podległych jej krain. Magia na północy jest surowo zakazana, a jej praktykowanie oficjalnie karane śmiercią. Północ jest o wiele bardziej rozwinięta niż południe, gęściej zaludniona, a przeciętny mieszkaniec Marchii żyje dłużej niż południowiec. Jednocześnie, poza Imperatorem, nieznane są przypadki osób, które przekroczyły wiek 100 lat.

Pontus to kraina, od której rozpoczęło się tworzenie imperium. Kraj z racji wyżynnego położenia nigdy nie został podbity przez najeźdźców i zawsze potrzebował więcej żywności do wykarmienia mieszkańców niż był w stanie wyprodukować. Jako pierwszy wprowadził też armię z ‘pospolitego ruszenia’, która stopniowo zmieniła się w armię ‘zawodową’. Mieszkańcy Pontusu zawsze posiadali duży stopień niezależności. Sam kraj jest stosunkowo nieprzyjazny, a jego mieszkańcy skupiają się za budzącymi uznanie murami miast. W krainie tej nieznana była niewola lenna, a w relacjach wasali z lennikami dominowały czasowe kontrakty zamiast dożywotnich przysięg wierności. Tytuły nie były dziedziczne, włącznie z tytułem króla, którego obierano na dożywotnie rządy spośród szlachty.

Pierwszym podbojem pontyjczyków była znajdująca się na wschodzie kraina Dartanu. Od zawsze pełniła ona rolę spichlerza dla zurbanizowanych pontyjczyków. Około 800 lat temu, podczas wyjątkowo brutalnego rajdu najeźdźców z południa, pontyjczycy wyruszyli ze swoją armią na pomoc wieloletniemu partnerowi handlowemu. Wspólnymi siłami darańczycy i pontyjczycy przegonili wrogie armie. W bitwach zginęło wielu lokalnych władców, co ułatwiło pontyjczykom stopniowe przejmowanie kontroli nad regionem. Gdy kampania dobiegła końca, król dartańczyków kontrolował ledwie jedną trzecią swojego zrujnowanego kraju. Będąc w tej pozycji, nie mógł odrzucić pontyjskiej oferty ‘wiekuistnej pomocy’ będącej faktycznie przysięgą wierności. Mimo przegonienia napastników wojska pontyjczyków pozostały i choć król Dartanu odzyskał władzę nad pozostałością swojej niegdyś licznej szlachty, chłopskie legiony dowodzone i szkolone przez pontyjczyków zapewniają do dziś uległość spichlerza północy. Elitą dartańczyków jest szlachta, mocna zubożała i rozdrobniona i nieposiadająca silnej realnej pozycji. Król jest panem życia i śmierci wszystkich poddanych, którzy nie służą w Legionach. Zwykły chłop ma za to prosty wybór – dożywotnią niewolę lub służbę w pontyjskiej armii. Od czasów przyłączenia, Dartan dostarcza Imperium najwięcej zboża i szeregowych żołnierzy ze wszystkich prowincji.

Po podboju Dartanu, pontyjczycy spojrzeli na południe, na góry Terskai. Te bogate w metale i węgiel tereny były także jedynym lądowym łącznikiem między północą i południem. Słabo zaludnione i zdecentralizowane, nie dały się zająć w wyniku jednej zdecydowanej kampanii, tylko na drodze powolnego podboju pojedynczych twierdz. Większość z nich poddała się sama na widok legionów Pontusu, dzięki czemu do dziś posiada prawa podobne do miast pontyjskich. Dzięki utrzymywaniu własnych garnizonów, kontraktów handlowych i spichlerzy, są one w stanie przetrzymać długie oblężenia oraz pokonywać mniejsze grupy południowców i Aes Sidhe, schodzących z gór. Równolegle do rozrostu Pontusu na wschód i południe, jego zachodni sąsiad, Niven, rozszerzał swoją sieć wpływów na zachód i północ.

Społeczeństwo Niven od wieków było podzielone według sztywnych feudalnych podziałów na nieliczną i wpływową arystokrację i podległe jej chłopstwo. Arystokraci, korzystający z magii i wiecznie żądni władzy, toczyli wojny zarówno z sąsiadami jak i ze sobą nawzajem. Ze wszystkich otaczających ich krain, najsłabsza była równina Belen i to ona jako pierwsza została zajęta przez baronów z Niven. Niezorganizowane wiejskie osady nie stanowiły żadnego wyzwania dla niveńczyków. Zanim Pontu zajął swój spichlerz na wschodzie, Niven kontrolował handel zbożem na zachodzie. Prowadząc korzystne kontakty handlowe z sąsiadującymi od zachodu Dys i Holin, uzależnili od siebie te dwie krainy. Prowadzili także intensywny handel morski z leżącymi za górami Terskai Krainami Zmiany.

Mimo formalnej władzy króla, poszczególni baroni posiadali sporą niezależność, którą wykorzystywali do poszerzania bogactw, często na drodze zbrojnych zatargów. Jeden z takich zatargów wyrwał się spod kontroli, powodując wojnę na pełną skalę pomiędzy Niven a Pontusem. Z początku armie Niven, wspomagane magią swoich baronów i zaciężnych oddziałów swoich sojuszników z zachodu i południa, spychały Pontyjskie legiony coraz bliżej Pontyjskiej stolicy. Wojna byłaby przegrana, gdyby nie pewien wynalazek, stworzony na kilkadziesiąt lat przez oblężeniem Pontusu, przez wieki ignorowany jako bardziej niebezpieczny dla używającego go żołnierza niż jego przeciwnika: proch strzelniczy.

Pontyjscy muszkieterzy potrafili wypatrzeć i zastrzelić na polu bitwy wrogiego maga czy szlachcica, umożliwiając swoim chłopskim legionom zwycięstwo nad armią dowodzoną przez doświadczonych rycerzy i magów. Gdy szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę Pontusu, niedawni sojusznicy Niven, Dys i Holin postanowili pozbyć się niechcianego suwerena i przeszły na stronę Pontyjczyków. Woja została wygrana, a nad północą kontynentu zapanował jeden władca. Bagnista kraina Kor w naturalny sposób dostała się pod Pontyjską jurysdykcję.

Reklamy